Obserwatorzy

niedziela, 26 sierpnia 2012

piątek, 24 sierpnia 2012

i zafarbowałam

Tak! Straciłam już swój miodowy kolor włosów za sprawą szamponu koloryzującego z ekstraktem z henny Venita. Wybrałam kolor orzech laskowy. 


Moja opinia: Kolor wyszedł bardzo ładny, taki brązowy z refleksami, ale wiem, że niestety szybko się wypłuka. Kolor ten uzyskałam jednak dopiero po 4-krotnym myciu głowy, w tym raz szamponem z SLS, gdyż na początku na głowie miałam jeden fiolet:D 

Pielęgnacja po koloryzacji: maska Mrs. Potters na pół godziny pod czepek i ręcznik, zabezpieczanie końcówek kuracją Marion z olejkiem arganowym.

Moje włosy teraz:


Zamierzam, podobnie jak inne blogowe włosomaniaczki, unormować mój plan pielęgnacji włosów.
Plan na kolejny tydzień przedstawię w kolejnym poście:)

czwartek, 23 sierpnia 2012

Obcięłam włosy

Cześć:) Pewnie jesteście ciekawe jakie są efekty akcji ratunkowej:) Otóż efekty są i to całkiem niezłe, ale nie jest to zasługa żadnych kosmetyków, tylko nożyczek. Tak, tak:) Włosy obcięłam, i to dużo, jakieś 7 cm zniszczonych i nierównych końców. Niestety jeszcze muszę czekać na to żeby wszystkie włosiska były równe, ale przy regularnym podcinaniu, może to będzie najwyżej pół roku :) 
Zobaczcie jak włoski wyglądały przed i po spotkaniu z nożyczkami:

PRZED:

 PO:



A tak wyglądały włoski po praktykach, jeszcze przed akcją  ratunkową:(


Może teraz opowiem jak wygląda moja aktualna pielęgnacja:

1. Po pierwsze stawiam na olejowanie. Bez niego czuję, że moje włosy nie są już takie mięciutkie i elastyczne. Obecnie testuję olejek Alverde z paczulą i czekam na kolejne trzy :)
2. Mycie włosów? Najczęściej używam płynu do kąpieli Babydream fur Mama, ewentualnie metodę OMO (O-Hegron, M-płyn Facelle, O-maska)
3. Odżywianie? Po myciu tylko i wyłącznie maski, odżywki się u mnie kompletnie nie sprawdzają. Uwielbiam Kallosa, Glorię, teraz testuję Bingospa i Mrs. Potters. Do każdej dodaję półprodukty: keratynę, jedwab hydrolizowany, aloes, panthenol, mocznik
4. Ochrona przed słońcem? Samorobiona mgiełka z mikronizowanym tlenkiem cynku, olej z pestek malin, oraz mgiełka Jantar z bursztynem - ze względu na alkohol wysoko w składzie używam rzadko, ponadto włosy po niej są takie klejące i mało puszyste.
5. Zabezpieczanie końcówek: Jedwab CHI - bardzo polecam, lekkie olejki, teraz zacznę stosować Kurację olejkiem arganowym - Marion, niedługo ukaże się recenzja.
6. Sposób na zniszczone końce? Nożyczki


Moim celem jest także porost włosów, dlatego wróciłam do picia pokrzywy 2 razy dziennie oraz przyjmowania Calcium Panthotinecum.

Zapraszam także na mojego drugiego bloga o tematyce DIY oraz trashion.

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Sierpień - na ratunek włosom!

Cześć:) Akcja pomocy włosom i przebiega całkiem nieźle:) W międzyczasie wypróbowałam sławne laminowanie żelatyną, które się u mnie za bardzo nie sprawdziło, ale już jutro podejście drugie, napiszę o wynikach:) W tym miesiąc testuję nowe kosmetyki włosowe:

1. Olejek Alverde: użyłam już dwa razy i zapach mnie powala, jest cudowny, użytkowanie tego olejku to czysta przyjemnośc, gorzej z dostępnością:(

Skład: Helianthus Annuus Seed Oil*, Glycine Soja Oil*, Elaeis Guineensis Oil*, Ribes Nigrum Seed Oil, Olea Europaea Fruit Oil*, Prununs Amygdalus Dulcis Oil, Simmondsia Chinensis Seed Oil*, Vitis Vinifera Seed Oil, Parfum**, Tocopherol, Helianthus Annuus Seed Oil, Linalool**, Limonene**, Geraniol**, Citral**

 2. Maska BingoSpa z keratyną i spiruliną - jutro dodam do żelatyny


Skład: Aqua, 1 Heksadecanol 1 Octadecanol (miksture), Ceteareth-20 (and) Cetearyl Alcohol, Stearamidopropyl Dimethylamine, Hydrolyzed Keratin, Glycerin, Aqua, Fucus Vesiculosus Extract, Enteromorpha Compressa Extract, Porphyra Umbilicalis Extract, Undaria Pinnatifida Extract, Lithothamniom Calcareum Extract, Parfum, Citric Acid, Methyl Paraben, Sodium Benzoate, Ethyl Paraben. 

3. Mrs. Potter`s, Maska intensywnie regenerująca do włosów farbowanych z ginkgo biloba

Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Behentrimonium Chloride, Isopropyl Myristate, Dimethicone Copolyol, Hydrolyzed Keratin, Ginkgo Biloba Extract, Parfum, Isopropyl Alcohol, Propylene Glycol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Citric Acid.


A teraz krótka recenzja tej oto maski, bardzo zachwalanej na blogach i forach - Kallos Latte

Konsystencja: idealna, gęsta, nie spływa z włosów

Zapach: po prostu pyszny, gdyby ta maska była jadalna to nikt by nie zdążył jej nałożyc na włosy:D

Cena: 5 zł za 250 ml? Wow!

Wydajność: duża, maska starczyła mi na cąły miesiac, włosy myłam co dwa dni,

Ocena: Jest to najlepsza maska jakiej do tej pory używałam, myślę, że gdybym tylko dawała jej zadziałać dłużej niż 1 minutę to efekt by mnie powalił, ale i tak wiem, że to ona uchroniła moje włosy przez totalnym suszem na głowie w lipcu. Po użyciu włoski były mięciutkie, odpowiednio nawilżone (nie używałam żadnych półproduktów!), dociążone, po prostu piękne! Szkoda, że potem męczyłam je cały czas chlorem z basenu, szybkim, niezdarnym koczkiem, wyrywającym włosy i szarpiącym, brakiem olejowania:( Szkoda nawet pisać:( Ogólnie bardzo polecam, sama niedługo po nią idę:)

niedziela, 5 sierpnia 2012

Podsumowanie lipcowej pielęgnacji

Cześć dziewczyny! Wiem, że długo mnie nie było, ale było to spowodowane brakiem czasu i  dostępu do internetu, gdyż przez ponad miesiąc byłam na wakacyjnych praktykach w Połczynie Zdroju. Nawał pracy i kiepska dostępność do łazienki spowodowały, że moja pielęgnacja była dość uboga i niestety włosy na tym bardzo ucierpiały. Przedstawiam kosmetyki, których w tamtym czasie używałam:

1. Oleje: Dabur Amla, olejek Babydram fur Mama, olej z pestek dyni
2. Szampony:  Płyn do kąpieli Babydream fur Mama, płyn do higieny intymnej Facelle
3. Maski: Kallos Latte, maska wygładzająca Ziaja
4. Półprodukty: samorobione mgiełki
5. Inne: jedwab CHI do zabezpieczania końcówek

Wiele osób na pewno myśli, że taka pielęgnacja w zupełności powinna wystarczyć. W moim przypadku jednak się nie sprawdziła, ponieważ nie była systematyczna. Z powodu braku czasu włoski olejowałam na całą noc jedynie raz na tydzień, mgiełkę używałam sporadycznie, maski trzymałam na włosach tylko kilka minut. Po powrocie włosy są przesuszone a końcówki rozdwojone. Od razu w ruch poszły nożyczki, maski na godzinę, całonocne olejowanie co dwa dni i odpowiednie zabezpieczanie końcówek. Już jest lepiej, ale na prawdziwy efekt trzeba będzie poczekać:(

czwartek, 5 lipca 2012

Przepisy własne i zmodyfikowane,..

Cześć:) W dzisiejszym poście będą obiecane przepisy na kosmetyki samorobione:)

1. Truskawkowe serum do cery tłustej

Składniki:
-3 ml ekstraktu z truskawki
-2 ml niacynamidu
-2 ml d-panthenolu
-3 ml kwasu hialuronowego
-5 ml wody lub hdrolatu oczarowego

Działanie: lekko ściągające, zmniejsza pory i zaczerwienienia


2. Mgiełko - wcierka przyspieszająca porost włosów ( pomysł wzięty od Siempre)

Składniki:
-5 ml ektraktu z karnitynina, argininą i kofeiną
-0,5 ml all-in-one
-2 ml kwasu hialuronowego
-3 ml niacynamidu
-3 ml hydrolizatu keratyny
-2 ml kolagenu z elastyną
-2 ml aloesu
-woda destylowana do 100 ml

Działanie: zmniejszone przetłuszczanie się włosów, lepsze ukrwienie skóry głowy,  czy działa  na porost i wypadanie, na to odpowiem za jakiś miesiąc


3. Serum z kwasem jabłkowym (15 ml)

Składniki:
-1 ml kwasu jabłkowego
-4 ml hydrolatu (wymieszać z kwasem)
-2 ml mleczanu sodu
-1 ml oleju z avocado
-4 ml oleju z pachnotki
-4 ml kwasu hialuronowego

Działanie: na początku powoduje zaczerwienienie skóry,  potem widocznie zmniejsza widocznośc wyprysków,  nie zauważyłam na razie złuszczania naskórka





4. Krem dla cery tłustej z ekstraktem z truskawki

Składniki:
Faza olejowa:
-10 ml bazy kremowej
-10 ml oleju z pachnotki

Faza wodna:
-15 ml wody
-5 ml kwasu hialuronowego
-2,5 ml niacynamidu
-2,5 ml ekstraktu z truskawek
-5 ml aloesu

Działanie: świetnie nawilża, cudownie się wchłania, ma śliczny truskawkowy zapach, zmniejsza widoczność porów i zaczerwienienia