Obserwatorzy

piątek, 31 sierpnia 2012

Moja pielęgnacja twarzy...

 Może zacznę od tego, że mam skórę mieszaną, trądzikową,  skłonną do zapychania i zaskórników. Przed miesiączką oczywiście wyskakują jakieś „niespodzianki”, których wcale nie mogę tak nazywać bo wiem, że i tak się pojawią:D Odkąd zaczęłam stosować tylko naturalną pielęgnację stan cery bardzo się poprawił, nie jest ani za bardzo przesuszona, ani się nie świeci, koloryt powolutku się poprawia, tak samo jak moje samopoczucie.  Oczywiście nadal walczę z zaskórnikami, zaczerwienieniami oraz bliznami, ale wiem, że wiele bitew już wygrałam, a wojnę wygram już niedługo:)

O tym jak wygląda moja aktualna pięlęgnacja twarzy przeczytacie tutaj:

http://haircarebymadie.randan.pl/moja-pielegnacja-twarzy/

wtorek, 28 sierpnia 2012

HairCare by Madie na facebooku...

Zapraszam do polubienia mojej strony na facebooku:)
Kliknij a zawsze będziesz na bieżąco z postami:)

Pomysł na prezent? - jak zrobić ozdobne "eko" mydełka

Cześć:) Dziś pokażę Wam jak w prosty sposób stworzyć idealny prezent dla kogoś bliskiego.  W tym poście zajmiemy się „produkcją” ozdobnych mydełek w wersji „eko”. Takie mydełka nie tylko wspaniale wyglądają, ale mają także wspaniałe działanie nawilżające dla naszej skóry.

Potrzebne produkty:
 
1. Miska 2. Tarka 3. Zwykłe mydło – ale pamiętajcie, aby przeczytać jego skład, bo musi być w 100% ekologiczne (ja wybrałam mydło Biały Jeleń w wersji premium z ekstraktem z koziego mleka i lnem  4. Olej kokosowy 5. Gliceryna
 
6. Garnki do przygotowania kapieli wodnej 7. Drewniana łyżka 8. Dodatki: olejek eteryczny (nie zapachowy), mak.

Sposób wykonania znajdziecie na kontynuacji tego bloga http://haircarebymadie.randan.pl/pomysl-na-prezent-eko-mydelka/ lub na blogu poświęconym DIY http://diybymadie.randan.pl/pomysl-na-prezent-eko-mydelka/#more-515

piątek, 24 sierpnia 2012

i zafarbowałam

Tak! Straciłam już swój miodowy kolor włosów za sprawą szamponu koloryzującego z ekstraktem z henny Venita. Wybrałam kolor orzech laskowy. 


Moja opinia: Kolor wyszedł bardzo ładny, taki brązowy z refleksami, ale wiem, że niestety szybko się wypłuka. Kolor ten uzyskałam jednak dopiero po 4-krotnym myciu głowy, w tym raz szamponem z SLS, gdyż na początku na głowie miałam jeden fiolet:D 

Pielęgnacja po koloryzacji: maska Mrs. Potters na pół godziny pod czepek i ręcznik, zabezpieczanie końcówek kuracją Marion z olejkiem arganowym.

Moje włosy teraz:


Zamierzam, podobnie jak inne blogowe włosomaniaczki, unormować mój plan pielęgnacji włosów.
Plan na kolejny tydzień przedstawię w kolejnym poście:)

czwartek, 23 sierpnia 2012

Obcięłam włosy

Cześć:) Pewnie jesteście ciekawe jakie są efekty akcji ratunkowej:) Otóż efekty są i to całkiem niezłe, ale nie jest to zasługa żadnych kosmetyków, tylko nożyczek. Tak, tak:) Włosy obcięłam, i to dużo, jakieś 7 cm zniszczonych i nierównych końców. Niestety jeszcze muszę czekać na to żeby wszystkie włosiska były równe, ale przy regularnym podcinaniu, może to będzie najwyżej pół roku :) 
Zobaczcie jak włoski wyglądały przed i po spotkaniu z nożyczkami:

PRZED:

 PO:



A tak wyglądały włoski po praktykach, jeszcze przed akcją  ratunkową:(


Może teraz opowiem jak wygląda moja aktualna pielęgnacja:

1. Po pierwsze stawiam na olejowanie. Bez niego czuję, że moje włosy nie są już takie mięciutkie i elastyczne. Obecnie testuję olejek Alverde z paczulą i czekam na kolejne trzy :)
2. Mycie włosów? Najczęściej używam płynu do kąpieli Babydream fur Mama, ewentualnie metodę OMO (O-Hegron, M-płyn Facelle, O-maska)
3. Odżywianie? Po myciu tylko i wyłącznie maski, odżywki się u mnie kompletnie nie sprawdzają. Uwielbiam Kallosa, Glorię, teraz testuję Bingospa i Mrs. Potters. Do każdej dodaję półprodukty: keratynę, jedwab hydrolizowany, aloes, panthenol, mocznik
4. Ochrona przed słońcem? Samorobiona mgiełka z mikronizowanym tlenkiem cynku, olej z pestek malin, oraz mgiełka Jantar z bursztynem - ze względu na alkohol wysoko w składzie używam rzadko, ponadto włosy po niej są takie klejące i mało puszyste.
5. Zabezpieczanie końcówek: Jedwab CHI - bardzo polecam, lekkie olejki, teraz zacznę stosować Kurację olejkiem arganowym - Marion, niedługo ukaże się recenzja.
6. Sposób na zniszczone końce? Nożyczki


Moim celem jest także porost włosów, dlatego wróciłam do picia pokrzywy 2 razy dziennie oraz przyjmowania Calcium Panthotinecum.

Zapraszam także na mojego drugiego bloga o tematyce DIY oraz trashion.

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Sierpień - na ratunek włosom!

Cześć:) Akcja pomocy włosom i przebiega całkiem nieźle:) W międzyczasie wypróbowałam sławne laminowanie żelatyną, które się u mnie za bardzo nie sprawdziło, ale już jutro podejście drugie, napiszę o wynikach:) W tym miesiąc testuję nowe kosmetyki włosowe:

1. Olejek Alverde: użyłam już dwa razy i zapach mnie powala, jest cudowny, użytkowanie tego olejku to czysta przyjemnośc, gorzej z dostępnością:(

Skład: Helianthus Annuus Seed Oil*, Glycine Soja Oil*, Elaeis Guineensis Oil*, Ribes Nigrum Seed Oil, Olea Europaea Fruit Oil*, Prununs Amygdalus Dulcis Oil, Simmondsia Chinensis Seed Oil*, Vitis Vinifera Seed Oil, Parfum**, Tocopherol, Helianthus Annuus Seed Oil, Linalool**, Limonene**, Geraniol**, Citral**

 2. Maska BingoSpa z keratyną i spiruliną - jutro dodam do żelatyny


Skład: Aqua, 1 Heksadecanol 1 Octadecanol (miksture), Ceteareth-20 (and) Cetearyl Alcohol, Stearamidopropyl Dimethylamine, Hydrolyzed Keratin, Glycerin, Aqua, Fucus Vesiculosus Extract, Enteromorpha Compressa Extract, Porphyra Umbilicalis Extract, Undaria Pinnatifida Extract, Lithothamniom Calcareum Extract, Parfum, Citric Acid, Methyl Paraben, Sodium Benzoate, Ethyl Paraben. 

3. Mrs. Potter`s, Maska intensywnie regenerująca do włosów farbowanych z ginkgo biloba

Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Behentrimonium Chloride, Isopropyl Myristate, Dimethicone Copolyol, Hydrolyzed Keratin, Ginkgo Biloba Extract, Parfum, Isopropyl Alcohol, Propylene Glycol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Citric Acid.


A teraz krótka recenzja tej oto maski, bardzo zachwalanej na blogach i forach - Kallos Latte

Konsystencja: idealna, gęsta, nie spływa z włosów

Zapach: po prostu pyszny, gdyby ta maska była jadalna to nikt by nie zdążył jej nałożyc na włosy:D

Cena: 5 zł za 250 ml? Wow!

Wydajność: duża, maska starczyła mi na cąły miesiac, włosy myłam co dwa dni,

Ocena: Jest to najlepsza maska jakiej do tej pory używałam, myślę, że gdybym tylko dawała jej zadziałać dłużej niż 1 minutę to efekt by mnie powalił, ale i tak wiem, że to ona uchroniła moje włosy przez totalnym suszem na głowie w lipcu. Po użyciu włoski były mięciutkie, odpowiednio nawilżone (nie używałam żadnych półproduktów!), dociążone, po prostu piękne! Szkoda, że potem męczyłam je cały czas chlorem z basenu, szybkim, niezdarnym koczkiem, wyrywającym włosy i szarpiącym, brakiem olejowania:( Szkoda nawet pisać:( Ogólnie bardzo polecam, sama niedługo po nią idę:)

niedziela, 5 sierpnia 2012

Podsumowanie lipcowej pielęgnacji

Cześć dziewczyny! Wiem, że długo mnie nie było, ale było to spowodowane brakiem czasu i  dostępu do internetu, gdyż przez ponad miesiąc byłam na wakacyjnych praktykach w Połczynie Zdroju. Nawał pracy i kiepska dostępność do łazienki spowodowały, że moja pielęgnacja była dość uboga i niestety włosy na tym bardzo ucierpiały. Przedstawiam kosmetyki, których w tamtym czasie używałam:

1. Oleje: Dabur Amla, olejek Babydram fur Mama, olej z pestek dyni
2. Szampony:  Płyn do kąpieli Babydream fur Mama, płyn do higieny intymnej Facelle
3. Maski: Kallos Latte, maska wygładzająca Ziaja
4. Półprodukty: samorobione mgiełki
5. Inne: jedwab CHI do zabezpieczania końcówek

Wiele osób na pewno myśli, że taka pielęgnacja w zupełności powinna wystarczyć. W moim przypadku jednak się nie sprawdziła, ponieważ nie była systematyczna. Z powodu braku czasu włoski olejowałam na całą noc jedynie raz na tydzień, mgiełkę używałam sporadycznie, maski trzymałam na włosach tylko kilka minut. Po powrocie włosy są przesuszone a końcówki rozdwojone. Od razu w ruch poszły nożyczki, maski na godzinę, całonocne olejowanie co dwa dni i odpowiednie zabezpieczanie końcówek. Już jest lepiej, ale na prawdziwy efekt trzeba będzie poczekać:(